poniedziałek, 29 września 2008

Chwilowy powrót

Wracam i to nie z pustymi rękoma. Wypoczynek był czynny i pożyteczny.

W domu trwają prace remontowe od 2 tygodni i nie zanosi się na koniec w planowanym terminie 3 tygodni. Remont jak to remont jeśli się przeciąga to dobry znak (tak myślę), ponieważ będzie dokładnie i starannie wykonany. Na czas remontu przeniosłam się do rodziców i stąd moja nieobecność na blogu.

Wracam więc do Was na chwilę.

To już półmetek ciąży. Od tygodnia czuję ruchy maleństwa, które dobrze i prawidłowo się rozwija, co ogromnie nas cieszy.

Dla naszego synka przygotowałam na razie dwa drobiazgi, które wykonałam na (dość starej już) maszynie dziewiarskiej z zakupionej niedawno wełny:


Śpioszki przed zszyciem:


Śpioszki po zszyciu i wykończeniu na szydełku


aby łatwiej było je zakładać na ramionach przyszyłam po 2 guziczki


poniżej jedna z nogawek zakończonych maleńkim ściągaczem


A to drugi mój wytwór- maleńki sweterek

wełna jest cieniowana i stąd te różnokolorowe wzorki.


Sweterek zakładany będzie przez głowę i dlatego na prawym ramieniu przyszyłam również 2 guziczki .


Powyższe zdjęcie przedstawia zbliżenie ściągacza przy sweterku a poniżej mamy komplet w całej okazałości ;0)



piątek, 12 września 2008

Urlop blogowy


Przez jakiś czas mnie nie będzie bo wyjeżdżam. Planuję zrobić kilka małych sweterków dla dzidziusia. Zobaczymy co wyjdzie z moich planów.

środa, 10 września 2008

Już wiadomo

Na 99% będziemy mieli synka. Mają to jeszcze potwierdzić kolejne wizyty ale z poniższego zdjęcia wyraźnie widać co jest ... między nogami...
:)




wtorek, 9 września 2008

No i stało się ;(

Mnie również dopadł pośpiech i nieuwaga. Źle spojrzałam na wzór i musiałam spruć parę ładnych krzyżyków. Nie zniechęcam się jednak i dalej działam.

Obecnie Kobietka w czerwieni wygląda tak:

piątek, 5 września 2008

Tak jak obiecałam

Kolejne krzyżyki przybywają a wraz z nimi kolejne posty.
Dziś zapowiada się ponury dzień więc przybędzie czerwonej kobietki. Przybędzie mi również dziś i jutro dodatkowych prac porządkowych w domu ponieważ mąż wyjechał (oddelegował się) i cały dom wraz z psem na mojej głowie. Muszę rozłożyć sobie na te 2 dni różne domowe obowiązki, żeby się nie przemęczać-bo to w moim stanie nie jest wskazane.

czwartek, 4 września 2008

Niewiele....

przybyło krzyżyków na czerwonej kobietce ale zawsze coś. Małymi kroczkami do przodu.



Zdjęcie robiłam na materiale i dlatego jego wzór delikatnie przebija przez płótno, na którym bardzo lubię haftować.
Choć ostatnio miałam mniej zapału do robienia czegokolwiek to obiecałam sobie, że co dzień zrobię kilka krzyżyków.