niedziela, 30 listopada 2008

Targi haftu i koronki w Łodzi

Wczoraj Mąż zrobił mi ogromną niespodziankę zabierając mnie na Targi do Łodzi. Strasznie się nudził ale nie dał tego po sobie poznać.
Można było zaopatrzyć się w artykuły do haftu, malowania na szkle, malowania na tkaninach, art. pasmanteryjnych, drewnianych oraz w świąteczne prezenty wykonane przez wielu uzdolnionych ludzi z wielu rejonów Polski.

Poniżej kilka zdjęć:

A oto moje zakupy:
1. Obrus ze wstawką z Aidy 14;


2. Farby do malowania na bawełnie.


3. Artykuły do decoupage dla Juniora.




wtorek, 25 listopada 2008

Obrusik cd.

Mikołaj na obrusiku już gotowy. Pozostałe motywy będę pokazywać w trakcie dalszych prac. Wzory znajdziecie w bardzo odlotowej (dla hafciarek) gazetce RICO. Szczerze polecam - znajdziecie tam wiele ciekawych wzorów.
Mój mikołaj haftowany jest 2 nitkami muliny (mogłam wyszywać trzema) i widać białe plamki ale mam nadzieję, że jak skończę obrusik i go wygotuję i wyprasuję to białe miejsca znikną :)





piątek, 21 listopada 2008

Obrus rozpoczęty


Na razie wyłania się mikołaj. Co będzie dalej - na razie nie zdradzę. Niech to będzie niespodzianką :)
Nadchodzi sobota więc trzeba się zabrać za domowe porządki a dzierganie odłożyć na bok. Nazbierało mi się prasowania, którego nie znoszę a poza tym muszę zrobić dokumentację firmową bo termin Vat-u nie ubłagalnie się zbliża.



Kochane blogerki - skoro już piszę o firmie to jeśli nie macie pomysłu na świąteczne prezenty, zapraszam do mojego sklepu na:

www.e-fabryka.com.pl

Tu znajdziecie coś oryginalnego dla swoich najbliższych.

ZAPRASZAM

czwartek, 20 listopada 2008

Paskudna pogoda

raczej nie sprzyja spacerom więc czas spędzony dziś w domu można wykorzystać na robórki xxx i tak też zamierzam zrobić. Wyjście z psem jest obowiązkiem i z niego nie mogę zrezygnować. Ciepło się ubiorę i pomaszeruję.
Do tej chwili zrobiłam kolejnego misia TT.




wtorek, 18 listopada 2008

kolejne XXX

Przybywają następne krzyżyki w aktualnej robótce ale niestety nie tak szybko jak myślalam i planowałam. No ale nic na siłę-bo wogóle stracę chęci. W końcu to nie wyścigi.
Na Święta mam zamiar zrobić jeszcze 1 obrusik i do tego czasu będę musiała przerwać pracę nad TT lub robić ją "z doskoku".




niedziela, 16 listopada 2008

Kolejna odsłona TT

Nareszcie skończyliśmy remont i możemy się cieszyć odnowionym mieszkankiem. Wprawdzie zostało jeszcze kilka rzeczy do zrobienia ale poczekamy z tym przynajmniej 1-2 lata. Trzeba odetchnąć finansowo i nabrać sił na kolejne zmagania z fachowcami :)

Ostatnie dni spędziłam głównie na porządkach a przy moich rozmiarach, które ulegają ciągłej zmianie nie mogłam dorównać mojej Mamie bez której nie dałabym rady. Z powyższych powodów nie miałam wiele czasu na TT dlatego jak widzicie niewiele go przybyło.




czwartek, 13 listopada 2008

Urodzinowe Candy Basi




Na poniższym blogu znajdziecie wszystkie niezbędne informacje zamieszczone przez Basię, która dziś obchodzi swoje święto.

http://basiastitches.blogspot.com/

Polecam Jej bloga. Tworzy ciekawe rzeczy i warto czasem do niej zajrzeć.

środa, 12 listopada 2008

Tatty Tedy


Niestety niewiele przybyło mojego Miśka ale mnie cieszy każdy nowy krzyżyk, który stawiam na miarce wzrostu dla Juniora. Wszystkiemu winny jest remont. Ale...

po dwumiesięcznym remoncie zostało najgorsze - czyli porządki i sprzątanie kilogramów kurzu brrrrrrrrrrr..... a niestety mam na niego alergię. Całe szczęście, że jutro przyjedzie z odsieczą moja Mama :)




wtorek, 11 listopada 2008

ROGALE ŚWIĘTOMARCIŃSKIE




Ponieważ pochodzę z okolic Poznania to nie ma siły - muszę Wam napisać o przepysznych Rogalach wypiekanych w dniu 11 Listopada.
W tym roku poprosiłam brata, żeby zakupił mi te smakołyki w jednej ze znanych poznańskich cukierni (u Gruszeckiego); a w obecnym stanie wierzcie, że potrafię sporo zjeść :)
Dziś wieczorem przywieźliśmy je do Płocka i właśnie konsumujemy.

Historia rogala

(źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Rogal_%C5%9Bwi%C4%99tomarci%C5%84ski)

Tradycja ta wywodzi się z czasów pogańskich, gdy podczas jesiennego święta składano bogom ofiary z wołów lub w zastępstwie – z ciasta zwijanego w wole rogi. Kościół przejął ten zwyczaj, łącząc go z postacią św. Marcina, a kształt tłumacząc jako podkowę, którą miał zgubić koń świętego.

W Poznaniu tradycja w obecnym kształcie narodziła się w listopadzie 1891. Gdy zbliżał się dzień św. Marcina proboszcz parafii św. Marcina, Jan Lewicki, zaapelował do wiernych aby wzorem patrona zrobili coś dla biednych. Obecny na mszy cukiernik Józef Melzer, który pracował w pobliskiej cukierni, namówił swojego szefa aby wskrzesić starą tradycję. Bogatsi poznaniacy kupowali smakołyk a biedni otrzymywali go za darmo. Zwyczaj wypieku w 1901 przejęło Stowarzyszenie Cukierników. Po I wojnie światowej do tradycji obdarowywania ubogich powrócił Franciszek Rączyński, zaś przed zapomnieniem tuż po II wojnie światowej uratował rogala Zygmunt Wasiński.

Rogale współcześnie

Obecnie 11 listopada poznaniacy zjadają około 300 ton rogali świętomarcińskich.

Od listopada 2003 rogale muszą spełniać następujące warunki:

Aby cukiernia mogła używać nazwy "rogale świętomarcińskie" lub "rogale marcińskie" musi uzyskać certyfikat Kapituły Poznańskiego Tradycyjnego Rogala Świętomarcińskiego, która powstała z inicjatywy Cechu Cukierników i Piekarzy w Poznaniu, Izby Rzemieślniczej i Urzędu Miasta Poznania.


piątek, 7 listopada 2008

Niewielkie zmiany

Mało czasu miałam na haftowanie Miśków. Cały czas w domu mam remont-niestety wlecze się to niesamowicie-ale całe szczęście powoli ma się ku końcowi :) co ogromnie mnie cieszy.
Dante też będzie szczęśliwy jak znikną mu wszystkie przeszkody spod nóg.

wtorek, 4 listopada 2008

Najpiękniejsza Przeprawa Mostowa

Nie zgadniecie gdzie się znajduje. Tak w Płocku- aż dziw bierze :)
Sami oceńcie: