poniedziałek, 23 lutego 2009

Miarka TT

Na początku bardzo serdecznie dziękuję za wszystkie Wasze ciepłe słowa dotyczące poprzedniego wpisu.


W szpitalu dokończyłam miarkę wzrostu. Mam tylko jeden dylemat: jak ją oprawić? Antyrama odpada ponieważ z doświadczenia wiem, że na wysokości dziecka nie powinno być absolutnie żadnego szkła. Myślałam raczej o czymś twardym od spodu np tektura. Jak macie inny pomysł to piszcie - "dobre rady zawsze w cenie" :)
Jak widać na zdjęciach po praniu nie zmienił się rozmiar i nie brakuje żadnego cm. Możecie się zatem brać do pracy nad miarką, którą mi przynajmniej bardzo przyjemnie i szybki się haftowało.

12 komentarzy:

ewkaka19 pisze...

Super miarka. Miśki TT pasują do wszystkiego

Aga M. pisze...

Parę lat temu robiłam taka miarkę w prezencie dla znajomego maluszka. Oddałam wtedy wyhaftowany materiał do tapicera ;-) Naciągnął go na deseczkę odpowiedniej wielkości wkładając pod spód gąbkę. Tym sposobem miarka zyskała cudowny, miękki "trzeci wymiar" - miły w dotyku. Oczywiście miły tapicer z tyłu deseczki dołożył haczyk do powieszenia na ścianie. Jeżeli materiału jest za mało, żeby było do naciągnięcia - można zawsze doszyć paski - nawet kolorowe - żeby poszerzyć i wydłużyć materiał. Pozdrawiam i oczywiście gratuluję narodzin syna ;-)

MADZIOREK pisze...

to teraz zaznacz na miarce datę urodzin (ile mial w tym dniu) a potem systematycznie "dokrzyżykowuj" daty co miesiąc, kwartal..... świetna pamiątka ;-)

jagnieszka pisze...

miarka super,a może kupisz takie uchwyty jak do makatek,wtedy będziesz mogła zawsze zdjąc i wyprac

Kinia pisze...

No kochana, miski TT sa ok, ale Leo - no poprostu facet jak się patrzy. Moje ogromne gratulacje.
jak tyle czasu Cię nie było, wiedziałam, że nastepny wpis to już będziecie we troje :)
I urodził sie prawie jak mój najstarszy :)
Jasiek jest z 12.02:)
Ale 10 lat wcześniej :)
Jeszcze raz - ogromnie, ale to ogromnie gratuluję.
Niech zdrowo rośnie :)

Anonimowy pisze...

Wspaniała ramka, podziwiam Ciebie, że skończyła
śs ją tak szybko , no i że maluszek pozwolił mamie na chwile dla hobby ;)

moja skromna rada: doszyj z tyłu kanwy plecki z suwakiem, coś na kształt poszewki na jaska, środek będziesz mogła wypełnić jakąś gąbką i plexi, a w razie zabrudzenia i konieczności prania suwakiem usuniesz "zawartość i wrzucisz spokojnie do pralki, po czym znów wypełnisz "poszewkę" jak na początku

gratuluję miarki, jest sliczna :)
pozdrawiam AgA19791

fagusia pisze...

miarka niesamowita :) a dziewczyny maja naprawdę fajne pomysły z tym tapicerem i aktualizowaniem wzrostu na bieżąco :) fajna sprawa- tez by taka zrobiła , gdyby nie moje koty , które pewnie ostrzyły by na tym pazurki ;)

Giepe pisze...

Boszzzz, piękna ta miareczka jest :)) Nie mam doswiadczeń z miarkami, bo jeszcze żadnej nie wyszywałam.

tayton pisze...

Spisałaś się z tą miarką na medal, no i pomysły na jej wykończenie są fajne, ten z suwakiem mi się podoba.
Serdeczne gralulacje z okazji urodzenia tak pięknego maluszka, jest przeuroczy. Życzę dużo zdrówka Tobie i Smykowi.

agagalas pisze...

Miarka super ale chyba jedna z tych dziewczyn ma rację że warto byloby zrobić cos na wzór a'la poszewki i tam do srodka jakąs deseczkę wlozyć. Na górze jaąś zawieszkę. Nigdy nic takiego nie robiłam więc nie mam pojęcia jako to usztywnić. Fajnie by było też oddać to do tapicera ale nie weiem jak to potem z praniem by bylo.

ann_margaret pisze...

Gratuluję synka, niech zdrowo rośnie:)
Miarka super, miśki są śliczne! A do puli pomysłów dodam jeszcze podszycie filcem (albo można też umocować filc na rzepach, wtedy łatwo będzie można zdjąć do prania lub do wyhaftowania dat).
Pozdrawiam!

dziunka pisze...

Super. Sama muszę zrobić coś takiego :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...