piątek, 16 kwietnia 2010

z cyklu: "niedokończone'

Ostatnio sytuacja w domu pomogła mi dokończyć dawno zapomnianą pracę, którą robiłam parę ładnych lat. Chciałam sprzątnąć w domu niepotrzebnie pozastawiane kąty i natknęłam się m.in. na zakurzone krosno z " Ostatnią Wieczerzą". Nie dawało mi ono spokoju więc jak najszybciej chciałam skończyć ten gobelin. Tak haftowałam ten obraz techniką gobelinową, co widać na zbliżeniu. Wybrałam tę metodę ze względu na niebotyczną wielkość obrazu (100x50 cm). Teraz zastanawiam się kiedy miałam tyle zapału, żeby go zacząć i skończyć :)
Pomyśleć trzeba nad oprawą.




4 komentarze:

ewa pisze...

Podziwiam że udało Ci się wyszyć tak wielki gobelin

dziunka pisze...

boskiii

Myśli krzyżykiem pisane pisze...

pięny

Agnieszka M, pisze...

Oj podziwiam samozaparcie.Efekt niesamowity.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...